zbyt dobry ,zbyt uczciwy Zbyt przepełniony, JEDEN…sprawiedliwy
Na nauki zawszę pora ja nauczam, kiedy śpię Ja…nauczam was …we śnie. Jestem snem…w błyszczącej zbroi hardo stąpam w słońca blasku nie obawiam się niedoli pragnę … łaski, i poklasku
.. .
. ..UCZĘ! za dnia w nocy ..o pół nocy.. . .
zbyt dobry ,zbyt uczciwy … zbyt przepełniony,JEDEN…sprawiedliwy
Na nauki zawszę pora…. ja nauczam, kiedy śpię
Ja nauczam was …we śnie.
Jestem snem…w błyszczącej zbroi
hardo stąpam w słońca blasku
nie obawiam się niedoli- pragnę … łaski, i poklasku
Walcząc o lepsze jutro…krzyczę
krzyczę…słowami kusze
obieram cel….. napinam kusze
i bez wahania …cyngiel otwieram
/cisza/………../mgielna atmosfera/
..z za zakrętu światełko błyska…
cel już obrany ..od dawna mam
napinam skrzydła…. i jestem sam.
Cięciwa brzęczy…od napinania, od sił pajęczych.
Ciągle się wzbrania… opory ma
a ja mam dusze…. co zawsze łka
nie na oślep …. nie na wyczucie
a na rozum…na serca kłucie.