Loading

Z ogromnym bólem i żalem, pragnę poinformować, że w minioną niedziele (21.06.2026) odszedł od nas kochany druh, niezłomny artysta, opiekuńczy ojciec i mąż,

                             szelestcichy, szelll, rustle.

 

Wieczne odpoczywanie racz dać mu Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świecie. Na wieki, wieków – Amen.

 

Z uwagi na ogromny trud szelesta, jaki włożył w tworzenie tego bloga, przez wiele lat oraz bezsporne walory artystyczne, postanowiłem, że z finansuję dalsze działanie tego bloga w Internecie, tak długo, jak będzie to konieczne, chyba że rodzina zmarłego, będzie chciała inaczej.

Żegnaj Adamie i niechaj twoje dzieło trwa nadal…

//miles vel JaPA

 

 

 

6 odpowiedzi na “Wpis ostatni”

  1. Dziękuję za wszystkie Wasze słowa o Adamie, za to że byliście przy nim. Niby mówią że czas goi rany, a mi z każdym dniem jest coraz ciężej bez niego… Adam cieszył by się z tego jak bardzo był doceniany przez Was. Jeszcze raz dziękuję i proszę (jeśli to możliwe) o modlitwę za mojego Adama.

  2. Ależ przykra wiadomość… 🙁 Spoczywaj w pokoju, kolego. Będzie brakowało Twojej twórczości, wpisów i pomysłów…

  3. Kochany Adamie, jak mogłeś tak bez słowa odejść? Niedawno dowiedziałam się, że tak się stało. Jeszcze 19 czerwca 2026 roku rozmawialiśmy, mieliśmy bardzo dużo pomysłów na rozwój mojego bloga, a nawet stworzyliśmy wspólny utwór „Kochanie”. Podobno „nie znamy dnia ani godziny”…
    ​Przez dwa lata pomagałeś mi prowadzić mój blog (cafeumoni.wordpress.com). Mogłam zawsze na Ciebie liczyć. Byłeś wesołym, pomocnym kolegą pełnym pasji, cudownym ojcem i wspaniałym mężem. Zawsze zostaniesz w mojej pamięci. Zarażałeś pasją i dzięki Tobie jestem tu i tworzę to, co kocham
    ​„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”… Za wcześnie, to nie ten czas… Jak sobie poradzę? Nikt mi Ciebie na pewno nie zastąpi. Jesteś kolejną bliską mi osobą, którą żegnam.
    ​Spoczywaj w pokoju, Adamie.

  4. Adam prowadził zemna blog ,jest mi bardzo przykro ze sie dowiaduje dopiero teraz ,19 .06. jeszcze rozmawialiśmy jeszcze mieliśmy tyle planów wzgledem naszego wspólnego dzieła ,wczoraj przypadkiem znajoma ze wspólnego czatu mnie poinformowała ,nie moge uwierzyć ze tak to wszystko się potoczyło kolejna w moim życiu bardzo ważna osoba która wspierała ba kazdym kroku i zawsze mogłam na niego liczyć ,kochajacy tata i wspaniały mąż ,dobry mój kolega takiego ja go zapamiętam .Wyrazy współczucia dla rodziny ,nie wiem co dalej będzie nikt mi go napewno nie zastąpi ale nadal zostanie głeboko w mojej pamięci. Monika (cafeumoni.wordpress.com)

  5. Adam…
    Trudno mi pogodzić się z tym, że odszedłeś tak nagle. Będzie mi brakowało Twoich słów, Twojej twórczości i tego Twojego wyjątkowego sposobu patrzenia na świat.
    Kiedy pierwszy raz skomentowałeś moją piosenkę na YT (oczywiście wierszem ) wiedziałam że jesteś wyjątkowym człowiekiem.
    Dziękuję losowi za to, że było nam dane się poznać…
    ale dlaczego? tak szybko Cię odebrał.

    Rodzino i przyjaciele,
    Przyjmijcie proszę wyrazy najszczerszego współczucia.

    Adam…
    Zostaje po Tobie coś, czego nie da wymazać.
    Zostaje po Tobie pamięć.

  6. Żegnaj Adamie,

    Znałem Ciebie ponad 10 lat i tę znajomość mogę podsumować ogromną ciszą. Nigdy się nie unosiłeś, denerwowałeś czy pokłóciłeś się ze mną. Wiodłeś spokojne życie. Pomimo, że nie było łatwo wychowywałeś dzielnie syna, z którego byłeś zawsze dumny. Swoją żonę, otoczyłeś zupełną prywatnością, choć mocno udzielałeś się w Internecie. A Twoim hobbym, albo nawet sensem życia – była sztuka. Różnie wychodziło, ale niezłomnie przez wiele, wiele lat tworzyłeś – coś co myślę zostanie na zawsze, jako niesamowity obraz na ścianie, czy kartce; zdjęcie nieulotne sciągnięte na dysk; intrygującą animacja na youtubie, czy wiersz w notesie dający do myślenia…

    I kończę wpis, Twoją, Adamie, poezją:

    „Bo jak ⭐Otworzyć ci Serce⭐
    bez prawdziwej wiary.
    Zaklęci poeci -liryczni mordercy
    młodzi czy starzy
    Żywe legendy – obrazy …
    zatopione w zdaniach.
    Liryki kosmicznej….
    nerwach, opętaniach
    bo wszystko usłyszę
    usłyszę ciszę”

Skomentuj,pozostaw po sobie ślad