Loading

Z ogromnym bólem i żalem, pragnę poinformować, że w minioną niedziele (21.06.2026) odszedł od nas kochany druh, niezłomny artysta, opiekuńczy ojciec i mąż,

                             szelestcichy, szelll, rustle.

 

Wieczne odpoczywanie racz dać mu Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świecie. Na wieki, wieków – Amen.

 

Z uwagi na ogromny trud szelesta, jaki włożył w tworzenie tego bloga, przez wiele lat oraz bezsporne walory artystyczne, postanowiłem, że sfinansuję dalsze działanie tego bloga w Internecie, tak długo, jak będzie to konieczne, chyba że rodzina zmarłego, będzie chciała inaczej.

Żegnaj Adamie i niechaj twoje dzieło trwa nadal…

//miles vel JaPA

 

 

 

2 odpowiedzi na “Wpis ostatni”

  1. Adam…
    Trudno mi pogodzić się z tym, że odszedłeś tak nagle. Będzie mi brakowało Twoich słów, Twojej twórczości i tego Twojego wyjątkowego sposobu patrzenia na świat.
    Kiedy pierwszy raz skomentowałeś moją piosenkę na YT (oczywiście wierszem ) wiedziałam że jesteś wyjątkowym człowiekiem.
    Dziękuję losowi za to, że było nam dane się poznać…
    ale dlaczego? tak szybko Cię odebrał.

    Rodzino i przyjaciele,
    Przyjmijcie proszę wyrazy najszczerszego współczucia.

    Adam…
    Zostaje po Tobie coś, czego nie da wymazać.
    Zostaje po Tobie pamięć.

  2. Żegnaj Adamie,

    Znałem Ciebie ponad 10 lat i tę znajomość mogę podsumować ogromną ciszą. Nigdy się nie unosiłeś, denerwowałeś czy pokłóciłeś się ze mną. Wiodłeś spokojne życie. Pomimo, że nie było łatwo wychowywałeś dzielnie syna, z którego byłeś zawsze dumny. Swoją żonę, otoczyłeś zupełną prywatnością, choć mocno udzielałeś się w Internecie. A Twoim hobbym, albo nawet sensem życia – była sztuka. Różnie wychodziło, ale niezłomnie przez wiele, wiele lat tworzyłeś – coś co myślę zostanie na zawsze, jako niesamowity obraz na ścianie, czy kartce; zdjęcie nieulotne sciągnięte na dysk; intrygującą animacja na youtubie, czy wiersz w notesie dający do myślenia…

    I kończę wpis, Twoją, Adamie, poezją:

    „Bo jak ⭐Otworzyć ci Serce⭐
    bez prawdziwej wiary.
    Zaklęci poeci -liryczni mordercy
    młodzi czy starzy
    Żywe legendy – obrazy …
    zatopione w zdaniach.
    Liryki kosmicznej….
    nerwach, opętaniach
    bo wszystko usłyszę
    usłyszę ciszę”

Skomentuj,pozostaw po sobie ślad